Napiwki w Polsce – ile zostawiać i czy napiwki są opodatkowane? Praktyczny przewodnik
Napiwki towarzyszą nam właściwie na każdym kroku – w restauracji przy płaceniu rachunku, w hotelu, kiedy bagażowy wnosi walizki do pokoju, czy w taksówce, gdy kierowca dowozi nas pod same drzwi. Dla jednych to naturalny odruch wdzięczności za dobrą obsługę, dla innych niezręczna sytuacja, w której nigdy do końca nie wiadomo, ile zostawić i czy wypada dać mniej niż inni przy stole.
W tym artykule przyglądamy się temu zwyczajowi z kilku stron: skąd się wziął, jak wygląda w praktyce w naszym kraju, ile faktycznie warto zostawiać w poszczególnych sytuacjach oraz, co dla wielu pracowników gastronomii i usług jest szczególnie istotne, czy napiwki są opodatkowane i kto odpowiada za rozliczenie tych pieniędzy z urzędem skarbowym.
Skąd wziął się zwyczaj dawania napiwków?
Napiwki nie są polskim wynalazkiem, choć u nas przyjęły się na tyle mocno, że dziś trudno wyobrazić sobie pójście do restauracji bez odłożenia na stole kilku dodatkowych złotych. Historia tego zwyczaju sięga podobno czasów angielskich kawiarni z osiemnastego wieku, gdzie na stołach stały skrzynki z napisem „to insure promptness”, czyli w skrócie coś, co dziś tłumaczy się jako gwarancję szybkiej obsługi. Niezależnie od tego, czy ta anegdota jest w pełni prawdziwa, faktem pozostaje, że napiwki od dawna funkcjonują jako dobrowolna forma podziękowania za usługę wykonaną lepiej, szybciej lub po prostu z uśmiechem.
W wielu krajach, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, napiwek przestał być jedynie miłym gestem, a stał się integralną częścią systemu wynagrodzeń w gastronomii. Tamtejsi kelnerzy często zarabiają płacę znacznie niższą od standardowej stawki godzinowej właśnie dlatego, że prawo zakłada, że resztę dochodu uzupełnią im napiwki od gości. W Polsce sytuacja wygląda inaczej, ponieważ napiwki traktuje się tu jako dodatkowe wynagrodzenie, wyraz uznania dla obsługi, a nie substytut pensji, i pracodawca nie ma prawa liczyć na to, że klienci dopłacą jego pracownikom do płacy minimalnej.
Napiwki w Polsce – jak wygląda ten zwyczaj dzisiaj?
Napiwki w Polsce, choć powszechne, nie mają charakteru obowiązkowego i nikt nie może nas zmusić do ich zostawienia. To wciąż kwestia osobistej decyzji klienta, zależna od tego, jak ocenia jakość obsługi, atmosferę lokalu oraz to, czy dana osoba wykazała się dodatkowym zaangażowaniem. W niektórych miejscach, zwłaszcza w większych miastach i lokalach nastawionych na turystów, spotyka się już jednak zjawisko tak zwanej opłaty serwisowej, czyli service charge, doliczanej automatycznie do rachunku, zwykle w wysokości od pięciu do dziesięciu procent wartości zamówienia. To już inna sytuacja niż klasyczny, dobrowolny napiwek, ponieważ taka opłata stanowi element ceny usługi i nie podlega tym samym zasadom co dobrowolna gratyfikacja od klienta.
Standardowy napiwek w polskich realiach wynosi zwykle od dziesięciu do piętnastu procent wartości rachunku w restauracji, choć oczywiście wiele zależy od miejsca, poziomu obsługi oraz osobistych zwyczajów danej osoby. W barach i kawiarniach częściej spotyka się zaokrąglanie kwoty do pełnych złotych lub dziesiątek złotych, a nie liczenie procentowego udziału. Warto pamiętać, że nie istnieje jeden, sztywny wzór na to, ile dawać napiwki – to, co w jednym mieście uchodzi za standard, w innym może być postrzegane jako wyjątkowo hojny gest albo, przeciwnie, jako kwota zbyt skromna.
Komu w Polsce zwyczajowo daje się napiwki?
Choć najczęściej myślimy o napiwkach w kontekście gastronomii, w praktyce zwyczaj ten obejmuje znacznie szerszą grupę zawodów. Oczywiście najbardziej oczywistym przykładem pozostaje kelner, który bezpośrednio obsługuje gości przy stoliku, przyjmuje zamówienia, doradza przy wyborze dań i dba o to, żeby cały posiłek przebiegł sprawnie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku barmanów przygotowujących drinki czy kawę, choć w tym przypadku napiwki bywają nieco mniej regularne niż przy klasycznej obsłudze kelnerskiej.
Poza gastronomią napiwki spotyka się również w hotelarstwie, gdzie wręcza się je ekipie sprzątającej pokoje, bagażowym wnoszącym walizki czy concierge'owi, który pomógł zorganizować transport lub zarezerwować bilety do teatru. Taksówkarzom również często zostawia się drobną kwotę, zwykle poprzez zaokrąglenie rachunku w górę, a niektórzy klienci robią to samo w przypadku kierowców realizujących dostawę jedzenia. Nie brakuje też branż mniej oczywistych – fryzjerom, kosmetyczkom czy masażystom także zdarza się otrzymywać napiwki od zadowolonych klientów, choć w tych zawodach zwyczaj ten nie jest już tak silnie ugruntowany, jak w restauracjach.
Warto zaznaczyć, że kucharze oraz pozostały personel kuchni, mimo że nie mają bezpośredniego kontaktu z gościem, często również partycypują w napiwkach, jeśli w danym lokalu funkcjonuje zasada wspólnej puli dzielonej między cały zespół. To rozwiązanie, choć nie zawsze mile widziane przez samych kelnerów, ma swoje uzasadnienie – jakość obsługi w restauracji zależy w końcu od pracy całego zespołu, nie tylko osoby stawiającej talerz na stole.
Napiwki kartą a napiwki w gotówce
Jeszcze kilkanaście lat temu napiwki niemal wyłącznie zostawiano w gotówce, kładąc kilka banknotów lub monety na stoliku po opuszczeniu lokalu albo wręczając je bezpośrednio kelnerowi przy płaceniu rachunku. Dziś, wraz z rozwojem płatności bezgotówkowych, coraz więcej osób decyduje się na napiwki kartą, korzystając z opcji doliczenia dodatkowej kwoty przy płatności terminalem. Wiele urządzeń płatniczych w restauracjach ma dziś wbudowaną funkcję umożliwiającą wybór procentowego napiwku bezpośrednio na ekranie terminala, co znacznie ułatwia klientom podjęcie decyzji i skraca cały proces płatności.
To rozwiązanie ma swoje plusy i minusy, zarówno dla klienta, jak i dla samego pracownika. Z perspektywy gościa napiwki kartą są wygodne, ponieważ nie trzeba mieć przy sobie gotówki ani drobnych monet. Z perspektywy pracownika sytuacja jest jednak bardziej złożona, ponieważ napiwek, który trafia przez terminal na konto firmowe restauracji, zanim faktycznie dotrze do kelnera, przechodzi przez ręce pracodawcy, a to oznacza inne zasady rozliczania podatkowego niż w przypadku gotówki wręczonej bezpośrednio do ręki. O tej różnicy piszemy szerzej w dalszej części artykułu, ponieważ to właśnie forma otrzymania napiwku decyduje o sposobie jego opodatkowania.
Czy napiwki są opodatkowane w Polsce?
To pytanie zadaje sobie wielu pracowników gastronomii, hotelarstwa oraz innych branż usługowych, a odpowiedź, choć na pierwszy rzut oka prosta, w praktyce ma nieco więcej niuansów. Zgodnie z dominującą interpretacją przepisów, wynikającą z Ustawy z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych, napiwki otrzymane przez pracowników lub zleceniobiorców zawsze stanowią przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym, niezależnie od tego, w jakiej formie zostały przekazane. Innymi słowy, jeśli pytasz, czy napiwki są opodatkowane, odpowiedź brzmi jednoznacznie: tak, przynajmniej co do zasady.
Kluczowe znaczenie ma jednak forma, w jakiej dana osoba otrzymuje napiwek, ponieważ to właśnie od tego zależy, kto faktycznie odpowiada za rozliczenie podatku – sam pracownik czy jego pracodawca.
Napiwki otrzymane w gotówce
Kiedy klient wręcza kelnerowi banknoty bezpośrednio do ręki lub zostawia je na stole, taki napiwek trafia do pracownika bez pośrednictwa pracodawcy. W takiej sytuacji mówimy o przychodzie z tak zwanych innych źródeł, zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, a obowiązek jego rozliczenia spoczywa na samym pracowniku. Oznacza to, że osoba otrzymująca napiwki w gotówce powinna samodzielnie doliczyć ich sumaryczną wartość do swojego rocznego zeznania podatkowego i zapłacić należny podatek według obowiązującej skali podatkowej, czyli w zależności od wysokości dochodu dwanaście lub trzydzieści dwa procent.
W praktyce, jak nietrudno się domyślić, egzekwowanie tego obowiązku bywa trudne, ponieważ napiwki gotówkowe nie zostawiają żadnego śladu w systemach księgowych restauracji ani na paragonach. Urząd skarbowy nie ma narzędzi, żeby zweryfikować, ile dokładnie pieniędzy dany kelner otrzymał w ciągu roku od zadowolonych gości, dlatego wielu pracowników nie wykazuje tych kwot w rozliczeniu. Nie zmienia to jednak faktu, że formalnie taki obowiązek istnieje, a jego niedopełnienie stanowi naruszenie przepisów podatkowych, nawet jeśli ryzyko wykrycia pozostaje niewielkie.
Napiwki otrzymane kartą lub przez terminal
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku napiwków otrzymywanych bezgotówkowo, na przykład poprzez terminal płatniczy jako dodatkowa kwota doliczona do rachunku. Skoro takie środki trafiają najpierw na konto firmowe restauracji, a dopiero potem są przekazywane konkretnemu pracownikowi, uznaje się je za przychód ze stosunku pracy zgodnie z art. 12 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. W tej sytuacji to pracodawca występuje w roli płatnika i ma obowiązek pobrania oraz odprowadzenia zaliczki na podatek dochodowy jeszcze przed wypłaceniem napiwku pracownikowi.
W praktyce oznacza to, że kelner otrzymujący napiwek kartą dostaje już kwotę pomniejszoną o podatek, a restauracja dolicza wartość napiwku do podstawy wynagrodzenia i rozlicza ją razem z resztą pensji, wykazując odpowiednio w deklaracji PIT-11 na koniec roku.
W wielu interpretacjach podatkowych wskazuje się, że napiwki tego rodzaju zazwyczaj nie są objęte składkami ZUS, choć to zagadnienie bywa przedmiotem sporów interpretacyjnych i warto je każdorazowo skonsultować z księgowym obsługującym dany lokal, ponieważ ostateczna kwalifikacja może zależeć od konkretnych okoliczności oraz sposobu, w jaki napiwki są ewidencjonowane w danej firmie.
Wyjątek dla osób do 26. roku życia
Osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę lub umowy zlecenia, które nie ukończyły jeszcze dwudziestu sześciu lat, mogą skorzystać z tak zwanej ulgi dla młodych, obejmującej zwolnienie z podatku dochodowego do limitu rocznego przychodu wynoszącego 85 528 zł. Ulga ta dotyczy również napiwków, o ile są one kwalifikowane jako przychód ze stosunku pracy lub zlecenia, co oznacza, że młodzi kelnerzy i kelnerki, mieszczący się w tym limicie, mogą w praktyce otrzymywać napiwki bez potrącania podatku dochodowego, przynajmniej dopóki ich łączny roczny przychód nie przekroczy wspomnianej kwoty.
A co z podatkiem VAT?
Osobną kwestią jest podatek VAT, który jednak w przypadku dobrowolnych napiwków nie znajduje zastosowania. Ponieważ napiwek nie jest traktowany jako wynagrodzenie za usługę, lecz jako dobrowolny wyraz wdzięczności klienta, nie podlega on opodatkowaniu VAT, nawet jeśli został doliczony do rachunku przez terminal płatniczy razem z wartością zamówionych dań.
Sytuacja zmienia się jednak w przypadku obowiązkowej opłaty serwisowej, czyli wspomnianego wcześniej service charge – skoro taka opłata stanowi element oficjalnego cennika i jest naliczana każdemu klientowi niezależnie od jego woli, traktuje się ją jako część wynagrodzenia za usługę gastronomiczną, a więc podlega ona już standardowym zasadom opodatkowania VAT obowiązującym w danym lokalu.
Czy pracodawca może wymagać oddawania napiwków?
To pytanie pojawia się dość często, zwłaszcza w kontekście restauracji, w których panuje zwyczaj zbierania napiwków do wspólnej puli i dzielenia ich później między zespół. Sam mechanizm wspólnej puli jest w pełni legalny i dość powszechny, zwłaszcza w większych lokalach, gdzie na sukces obsługi pracuje wiele osób jednocześnie – nie tylko kelnerzy przy stolikach, ale też personel kuchni, barmani czy osoby odpowiedzialne za obsługę zaplecza. W takim modelu napiwki pozostawione przy stoliku lub w kasie są sumowane, zwykle w cyklu dziennym lub tygodniowym, a następnie dzielone według ustalonych wcześniej zasad, często proporcjonalnie do liczby przepracowanych godzin lub zajmowanego stanowiska.
Warto jednak podkreślić, że napiwek zawsze pozostaje dobrowolnym gestem klienta skierowanym do konkretnej osoby lub zespołu obsługującego dany stolik, a nie elementem, którym pracodawca może dowolnie rozporządzać wedle własnego uznania, na przykład zatrzymując go dla siebie zamiast przekazać pracownikom. Restaurator, który zbiera napiwki od gości i następnie wypłaca je personelowi, działa w tym przypadku jako pośrednik, a nie jako beneficjent tych środków, i powinien zadbać o przejrzyste zasady podziału, najlepiej ujęte w wewnętrznym regulaminie, żeby uniknąć nieporozumień w zespole.
Napiwki a wynagrodzenie – dlaczego to nie to samo?
Wielu pracowników gastronomii, zwłaszcza tych dopiero rozpoczynających karierę w tej branży, ma czasem mylne wrażenie, że napiwki mogą w jakiś sposób zrekompensować niższe zarobki podstawowe oferowane przez pracodawcę. Warto jasno podkreślić, że w polskim prawie pracy napiwki nigdy nie wchodzą w skład obowiązkowej pensji ani nie mogą być traktowane jako element wynagrodzenia gwarantowanego przez pracodawcę. Przy ustalaniu wysokości płacy minimalnej napiwki się nie liczą, ponieważ są traktowane jako dodatkowa, niepewna i zmienna gratyfikacja od klientów, a nie stały składnik pensji, na który pracownik może liczyć z góry.
To istotna różnica w porównaniu na przykład z premią, która choć również bywa zmiennym elementem wynagrodzenia, wynika bezpośrednio z decyzji pracodawcy i jest ściśle powiązana z realizacją określonych celów lub wyników pracy. Warto również zapoznać się z tym, czym jest premia indywidualna i jakie są zasady jej przyznawania, ponieważ to właśnie premia, a nie napiwek, stanowi formalny, uregulowany przez pracodawcę element dodatkowego wynagrodzenia, na który pracownik może liczyć w sposób znacznie bardziej przewidywalny.
Pracodawca w gastronomii, ustalając stawkę godzinową czy miesięczne wynagrodzenie zasadnicze dla kelnera, nie powinien więc zakładać, że napiwki uzupełnią różnicę do godziwej pensji – to zwyczaj zależny wyłącznie od dobrej woli gości, sezonowości, lokalizacji lokalu oraz wielu innych czynników, których pracownik nie jest w stanie samodzielnie kontrolować.
Jak duży napiwek warto zostawić w restauracji?
Choć nie istnieje jeden, sztywny wzór, warto znać ogólne zasady panujące w Polsce, żeby nie czuć się zagubionym przy płaceniu rachunku. Standardowy napiwek w restauracji wynosi zwykle około dziesięciu procent wartości zamówienia, choć w lokalach wyższej klasy, gdzie obsługa jest szczególnie wyszukana, a doświadczenie kulinarne bardziej rozbudowane, spotyka się też kwoty rzędu piętnastu procent. Przy bardzo dobrej, wyróżniającej się obsłudze niektórzy klienci decydują się nawet na dwadzieścia procent, choć nie jest to standard, a raczej wyraz szczególnego uznania.
W barach i kawiarniach, gdzie rachunki bywają zwykle niższe, częściej stosuje się zaokrąglenie kwoty w górę do pełnych złotych, na przykład zaokrąglając rachunek na kwotę dwadzieścia trzy złote do dwudziestu pięciu, zamiast wyliczać dokładny procent. W przypadku dostaw jedzenia do domu napiwek dla kuriera to zwykle kilka złotych, choć w praktyce wielu klientów z tego rezygnuje, zwłaszcza jeśli w cenę usługi wliczona jest już opłata za dostawę. Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, ile dawać napiwku – kluczowe jest to, żeby traktować je jako dobrowolny wyraz szacunku za dobrze wykonaną pracę, a nie sztywny obowiązek narzucony przez zwyczaj.
Czy zawsze trzeba zostawiać napiwek?
Zostawienie napiwku pozostaje w Polsce kwestią dobrowolną, a żaden przepis prawa nie zobowiązuje klienta do jego wręczenia, niezależnie od tego, jak bardzo dana kultura konsumencka wydaje się to sugerować. Jeśli obsługa była wyjątkowo słaba, danie przygotowano niezgodnie z zamówieniem, a personel zachował się nieuprzejmie, klient ma pełne prawo zapłacić dokładnie tyle, ile wynosi rachunek, bez żadnego dodatku. Warto jednak pamiętać, że dla wielu pracowników gastronomii, zwłaszcza tych zatrudnionych na niższych stawkach godzinowych, napiwki stanowią dosadne, choć nieregularne, uzupełnienie miesięcznych dochodów, dlatego dla dobrej, sumiennej obsługi warto rozważyć zostawienie chociaż niewielkiej kwoty jako wyraz uznania.
W niektórych sytuacjach, szczególnie kiedy klient korzysta z usługi wielokrotnie w tym samym miejscu i buduje relację z obsługą, napiwek staje się także sposobem na budowanie dobrych relacji z personelem, co w praktyce może przełożyć się na jeszcze lepszą, bardziej spersonalizowaną obsługę przy kolejnych wizytach.
To jednak kwestia indywidualnych preferencji i sytuacji finansowej każdego klienta, a nie jakiegokolwiek formalnego obowiązku.
Praca w gastronomii i hotelarstwie a napiwki
Osoby zastanawiające się nad podjęciem pracy w branży, w której napiwki stanowią element dodatkowego dochodu, powinny wiedzieć, że wysokość takich dodatkowych wpływów bardzo mocno zależy od konkretnego lokalu, jego lokalizacji oraz standardu obsługiwanych gości. Restauracje w centrach dużych miast, hotele czterogwiazdkowe czy lokale odwiedzane głównie przez turystów zwykle generują wyższe napiwki niż niewielkie bary czy stołówki pracownicze, gdzie klienci rzadziej decydują się na dodatkową gratyfikację.
Jeśli szukasz zatrudnienia w tej branży, warto na bieżąco przeglądać aktualne oferty pracy publikowane przez pracodawców z sektora usługowego. Osoby zainteresowane pracą przy bezpośredniej obsłudze gości mogą sprawdzić dostępne oferty pracy dla kelnerów, a osoby szukające szerszych możliwości w całej branży usługowej – szersze zestawienie ogłoszeń z sektora hotelarstwa, gastronomii i turystyki. Warto pamiętać, że przy analizowaniu takich ofert dobrze jest dopytać rekrutera nie tylko o stawkę podstawową, ale też o zwyczaje panujące w danym lokalu dotyczące podziału napiwków, ponieważ te informacje rzadko pojawiają się wprost w treści ogłoszenia, a mogą znacząco wpłynąć na ostateczną, miesięczną wysokość zarobków.
Napiwki za granicą a napiwki w Polsce – kilka różnic
Zwyczaje dotyczące napiwków znacząco różnią się w zależności od kraju, co bywa źródłem nieporozumień dla Polaków podróżujących za granicę oraz dla obcokrajowców odwiedzających nasz kraj. W Stanach Zjednoczonych, jak już wspomniano, napiwek traktowany jest niemal jako obowiązkowy element rachunku, a jego brak może zostać odebrany jako poważny afront wobec obsługi, ponieważ tamtejsi kelnerzy w dużej mierze utrzymują się właśnie z takich dodatkowych wpływów.
W wielu krajach Europy Zachodniej, na przykład we Francji czy w Niemczech, napiwek wciąż jest mile widziany, jednak zwykle wystarczy zaokrąglić rachunek w górę o kilka euro, a nie liczyć procentowej wartości zamówienia.
W Japonii czy Korei Południowej natomiast napiwki są w praktyce zjawiskiem niemal nieobecnym, a próba ich wręczenia może zostać odebrana jako obraza, ponieważ w tamtejszej kulturze doskonała obsługa traktowana jest jako standardowy element usługi, za który nie wypada dodatkowo płacić.
Polska pod tym względem plasuje się gdzieś pośrodku – napiwki są mile widziane i powszechnie stosowane, jednak wciąż zachowują charakter w pełni dobrowolny, bez presji społecznej porównywalnej z tą panującą po drugiej stronie Atlantyku.
Najczęściej zadawane pytania o napiwki
Czy napiwki są opodatkowane w Polsce?
Co do zasady tak, napiwki stanowią przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych, niezależnie od formy, w jakiej zostały przekazane. Różni się jednak sposób ich rozliczenia – w przypadku gotówki obowiązek spoczywa na pracowniku, a przy napiwkach kartą podatek pobiera i odprowadza pracodawca.
Ile standardowo wynosi napiwek w polskiej restauracji?
Najczęściej przyjmuje się od dziesięciu do piętnastu procent wartości rachunku, choć przy wyjątkowo dobrej obsłudze klienci decydują się czasem na wyższą kwotę. W barach i kawiarniach powszechniejsze jest zaokrąglenie rachunku do pełnych złotych, a nie liczenie procentu.
Czy pracodawca może zabrać sobie napiwki należne pracownikom?
Nie. Napiwek jest dobrowolnym gestem skierowanym do konkretnej osoby lub zespołu obsługującego danego klienta, dlatego pracodawca, który zbiera napiwki do wspólnej puli, powinien je uczciwie i przejrzyście podzielić między personel, a nie zatrzymywać dla siebie.
Czy napiwki wliczają się do wysokości wynagrodzenia minimalnego?
Nie. Napiwki traktowane są jako dodatkowa, dobrowolna gratyfikacja od klienta, a nie stały składnik pensji, dlatego nigdy nie wchodzą w skład wynagrodzenia branego pod uwagę przy ustalaniu zgodności z płacą minimalną.
Pozostałe wpisy
Danina solidarnościowa – co to, kto płaci, jak obliczyć? Poznaj najważniejsze informacje
Czy zarobki przekraczające milion złotych rocznie oznaczają pełną wolność finansową? Niekoniecznie – wysokie dochody wiążą się również z określonymi obowiązkami podatkowymi. W Polsce osoby, których dochody uwzględniane przy obliczaniu daniny solidarnościowej przekroczyły w danym roku 1 mln zł, muszą liczyć się z dodatkowym obciążeniem w wysokości 4% od nadwyżki ponad ten próg. To oznacza, że oprócz podatku dochodowego mogą być zobowiązane do zapłaty także daniny solidarnościowej. Kogo dokładnie dotyczy ten obowiązek? Jak obliczyć należną kwotę i jakie terminy trzeba uwzględnić przy składaniu deklaracji oraz dokonywaniu płatności? W tym artykule wyjaśniamy najważniejsze zasady, a na końcu znajdziesz rozbudowane FAQ z odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania.
2026-10-19
Kiedy warto złożyć wniosek o ponowne przeliczenie emerytury i jakie dokumenty musisz załączyć?
Przepisy przewidują kilka sytuacji, w których można poprosić o ponowne obliczenie wysokości emerytury. Zwykle dotyczy to osób, które po wydaniu decyzji odnalazły dokumenty z dawnego zakładu pracy bądź wydobyły je z archiwum listy płac albo po przejściu na emeryturę dalej pracowały i odprowadzały składki. Formalnie całą sprawę załatwia się jednym drukiem, który w ZUS nosi nazwę ERPO, a od marca 2026 roku można go wysłać także elektronicznie. Mimo to seniorzy często rezygnują ze składania wniosku, bo nie wiedzą, czy się to opłaci, albo odkładają sprawę z obawy, że brakuje im jakiegoś papieru.
2026-10-15
Jakie są progi podatkowe w Polsce? Co się dzieje po przekroczeniu drugiego progu podatkowego?
Większość podatników wie, że istnieje stawka 12% i stawka 32%, natomiast znacznie mniej osób potrafi powiedzieć, od jakiej kwoty ta wyższa zaczyna działać i od czego w ogóle się ją liczy. Zdarza się też, że ktoś z niepokojem patrzy na wypłatę po przekroczeniu granicy, bo kwota na pasku wyraźnie spada, i dochodzi do wniosku, że zarobił więcej, a dostał mniej. Wyjaśniamy więc, jak działają progi podatkowe w Polsce, ile wynoszą obecnie i jak samodzielnie policzyć własny podatek.
2026-10-14
Kuroniówka – ile wynosi zasiłek dla bezrobotnych?
Na początku lat 90. kuroniówka była potoczną nazwą darmowego posiłku dla najbiedniejszych. Wówczas warszawiacy mogli oglądać ministra pracy i polityki społecznej, Jacka Kuronia, który niekiedy jedzenie wydawał osobiście. Dzisiaj kuroniówką nazywamy zasiłek dla bezrobotnych wypłacany przez Powiatowy Urząd Pracy. Jeśli planujesz zarejestrować się jako osoba bezrobotna, to właśnie ta forma wsparcia będzie interesować Cię bardziej. Sprawdź, czy zasiłek Ci przysługuje i ile możesz otrzymać.
2026-10-13
Pozostałe wpisy w pozostałych kategoriach
Upskilling – jak podnoszenie kwalifikacji zmienia dzisiejszy rynek pracy
Jeszcze kilkanaście lat temu podnoszenie kwalifikacji traktowano głównie jako dodatek do codziennej pracy, coś, co pracownik robił z własnej inicjatywy, po godzinach albo przy okazji zmiany stanowiska. Dziś, w obliczu szybkiego postępu technologicznego oraz nieustannie zmieniających się warunków rynkowych, upskilling i reskilling stały się jednym z filarów strategii biznesowej wielu przedsiębiorstw, niezależnie od branży, w jakiej działają. W tym artykule wyjaśniamy, czym różni się upskilling od reskillingu, dlaczego oba te procesy mają dziś tak duże znaczenie zarówno z perspektywy pracodawcy, jak i samego pracownika, a także jak w praktyce wygląda wdrażanie programów szkoleniowych ukierunkowanych na rozwój kompetencji zespołu. Podpowiadamy również, jak samodzielnie zaplanować swój rozwój zawodowy w taki sposób, żeby nie zostać w tyle za zmieniającym się środowiskiem biznesowym.
2026-10-16
PPE – co to jest Pracowniczy Program Emerytalny? Czy warto?
Mimo że praca oraz bieżące wydatki mogą zaprzątać Twoje codzienne życie, z pewnością czasem myślisz o emeryturze i bezpieczeństwie finansowym w jesieni życia. Jeśli uważasz, że ZUS nie jest w stanie zapewnić Ci starości na takim poziomie, na jakim sobie wyobrażasz, możesz rozważyć rozwiązania z tzw. III filaru. Poznaj Pracownicze Programy Emerytalne i sprawdź, jak dzięki nim możesz odkładać pieniądze.
2026-10-15
Uprawnienia UDT – jak je zdobyć i przedłużyć?
Jeżeli myślisz o zatrudnieniu w magazynie, logistyce, produkcji, budownictwie czy przemyśle, możesz otworzyć sobie nowe możliwości zawodowe dzięki specjalnym kursom i certyfikatom. Uprawnienia UDT to jedna ze ścieżek, które pozwalają na znalezienie stałej pracy. Co więcej, nie muszą dotyczyć wyłącznie wózków widłowych. Sprawdź, co możesz zyskać i jak się starać o takie uprawnienia.
2026-10-14
Rodzaje rozmów kwalifikacyjnych: Kompleksowy przewodnik
Rozmowa kwalifikacyjna to moment, którego większość kandydatów obawia się bardziej niż samego napisania CV, a jednocześnie to właśnie od niej najczęściej zależy ostateczna decyzja pracodawcy. Warto jednak wiedzieć, że rozmowa rekrutacyjna wcale nie ma jednej, uniwersalnej formy – w zależności od stanowiska, branży oraz kultury organizacyjnej firmy, kandydat może zostać zaproszony na zupełnie inny rodzaj spotkania niż jego znajomy aplikujący do innej organizacji. Znajomość różnych rodzajów rozmów kwalifikacyjnych pozwala nie tylko lepiej się przygotować, ale też zrozumieć, czego dokładnie oczekuje od nas rekruter na danym etapie procesu rekrutacyjnego. W tym artykule omawiamy najważniejsze rodzaje rozmowy kwalifikacyjnej, z jakimi może spotkać się kandydat – od klasycznej rozmowy, przez rozmowę telefoniczną, aż po bardziej wymagające formaty, takie jak studium przypadków czy wywiad ustrukturyzowany. Podpowiadamy również, jak przygotować się do każdego z tych formatów oraz na co zwrócić uwagę, żeby dobrze wypaść niezależnie od tego, jaki rodzaj spotkania czeka nas w danym procesie rekrutacyjnym.
2026-10-13
