Rachunek zysków i strat — praktyczny poradnik dla przedsiębiorców
Gdyby poprosić przeciętnego przedsiębiorcę o wskazanie dokumentu, który najlepiej odpowiada na pytanie „czy mój biznes w ogóle na siebie zarabia?”, większość wskazałaby właśnie na rachunek zysków i strat. I słusznie, bo to właśnie w tym zestawieniu spotykają się ze sobą wszystkie przychody, jakie firma wygenerowała w danym roku, oraz wszystkie koszty, które musiała ponieść, żeby te przychody osiągnąć. Problem w tym, że sam dokument bywa dla wielu osób — nawet tych prowadzących własną działalność od lat — źródłem większej konsternacji niż jasności, głównie za sprawą dwóch wariantów sporządzania, gąszczu liter i cyfr rzymskich oraz księgowego żargonu, który niekoniecznie tłumaczy się sam z siebie.